Chce umrzeć. Tylko wstałam i od razu mam dość tego dnia. Nie wiem czym sobie zasłużyłam. Zasługuje w ogóle na takie cierpienie? Wczoraj już naprawdę myślałam, że jest już dobrze. Już znowu się cieszyłam, że go mam. Zdawało mi się, że jestem szczęśliwa. Niestety. Nie jestem. Chyba naprawdę muszę to zrobić. Czuje jak mi serce powoli pęka. Ja nie wiem,czy on mi to specjalnie robi czy co się dzieje. Nie mam siły. Chce śmierci. Musialam sobie wziąć dwa tramadole żeby się uspokoić, a i tak nadal nie jestem. Chociaż nie wariuje jak jeszcze godzinę temu. Już myślałam, że wtedy umrę. Nie pamiętam kiedy ostatni raz tak sie ze mna działo. Cała się trzeslam. Ryczalam i ruszalam się jak jakaś opętana. Co on ze mną robi. Myślałam, że minely te czasy. Jak on może mówić, że mnie kocha jak tak mnie traktuje? Ja tylko chciałabym być szczęśliwa. Z nim. Ale on mi nie pozwala. Musze umrzeć.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz