Czasem nie rozumiem, jak można mieć tyle odwagi, tyle siły by ranić kogoś kogo się kocha. Myślałam, że miłość polega na pomaganiu sobie, wspieraniu się nawzajem, a nie tylko na uczuciu, które minie bądź nie. Oczywiście zawiodłam się na swym przekonaniu, ale nie sądziłam, że miłość oznacza krzywdzenie. Nie mówię o krzywdzie takiej jak zerwanie, zdradzenie czy tym podobne. Mowie o złym traktowaniu. Nie jestem szmatą, by można było mnie tak traktować.
Miewam chwile, w których ciesze się, że mam Te tabletki. Mogę je wziąć w takich chwilach jak te i po prostu się uspokoić. Niestety nie zapomnieć, a ale choć troche wyciszyć. Przyznam, że taka dawka juz mi nie pomaga. Ale przecież nie moge wziąć wiecej... a może i moge.
Przestań mnie ranić.
sobota, 4 stycznia 2014
Little dick.
piątek, 3 stycznia 2014
Ever and everywhere alone.
Jeszcze przez całe swoje życie, przez całe szesnaście lat, tak naprawdę ani razu nie poczułam się szczęśliwa. Oczywiście pomijam ten dziecięcy okres, kiedy każda błahostka sprawiała mi radość, a problemy, które tak naprawdę nie były problemami, choć młody umysł nie zdawał sobie z tego sprawy, nie miały większego znaczenia. Szesnaście lat.. to mało, wiem. Nawet bardzo mało. Ale niektórzy już w tym wieku przeżywają wiele.
Miałam nie tak dawno w szkole wykłady o depresji. O tym, jak bardzo łatwo w nią popaść w okresie dojrzewania. Jakiś czas po nim moja przyjaciółka wyznała mi, że ona ma depresje. Niby to moja przyjaciółka, ale po tych słowach poczułam lekką dezaprobate. A nawet powiedziałabym, że miałam ochotę z niej zakpić. Znam jej życie, dobrze znam, znam też ją i to doskonale. Ona nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, co to jest depresja. Poznała jakieś dwa miesiące temu chłopaka, który ją "zranił". Dwa miesiące i ona mówi, że się tak bardzo zakochała i jest zraniona, a do tego ma depresje? Oni nawet nie byli ze sobą. Tak właściwie nic ich nie łączyło. Nie znała go za dobrze. A on po prostu znalazł sobie inna dziewczyne. Przecież nic jej nawet nie obiecywał. I ona mówi, że ma depresje. Nie oszukujmy się, ale wkurzyło mnie to. Gdyby przeszła to co ja, wątpię, że by jeszcze żyła.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)